poniedziałek, 3 września 2012

Poniedziałek, 3 września 2012

Dzisiaj, tak dla odmiany, będzie nieco bardziej pozytywnie:) Bo dzisiaj Sandrusia miała dobry dzień:) I to od początku do końca:)

Zacznijmy od tego, że się wyspałam:) I to tak porządnie! (I jutro też zamierzam:D)

Potem zadzwoniło Maleństwo, z pozytywną wieścią, że udało jej się załatwić dla mnie pewną niewygodną sprawę (naprawdę mniejsza tutaj o szczegóły:P).

Następnie spotkałam się z A., który sformatował i ogarnął moją pracę magisterską:)

A jeszcze później odbyło się spotkanie organizacyjne II edycji Kids Games (naprawdę strasznie się w to wkręciłam:P). Organizacja II edycji KG to okazja do tego, żeby częściej widywać się z M. (to jest jego stwierdzenie). Od jakiegoś czasu mam w sercu mieszane uczucia w stosunku do M. i do P. To wszystko klasyfikuje się póki co do kategorii "czas pokaże";D.

Zwieńczeniem dnia było sp, spotkanie z Irą & Vlado, którzy wrócili już na dłużej do Polski.

Dzisiejszy dzień jest absolutnym, ewidentnym dowodem na to, jak bardzo Pan Bóg dba o mnie poprzez ludzi, których mi daje. Często w momentach, gdy traciłam już tzw wszystko pozostawała mi tylko wiara (a tutaj wiadomo jak bywa), no i przyjaciele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz