Wczoraj : Rdz 13, 2-18. Abram i Lot rozchodzą się w dwie strony świata, dla "większego dobra". Gabrysia już dziś wyprowadziła się z Magoski, ja wyprowadzam się jutro i pojutrze.
Dzisiaj: Rdz 15, 1-18. "Ja jestem Pan, który cię wywiódł z Ur Chaldejskiego...". Po raz kolejny wyprowadzasz mnie Panie na nowy teren...Ile jeszcze razy będę się przeprowadzać. I znów wczoraj: "Wstań, i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz". No jak tak dalej pójdzie to niewykluczone, że przejdę:D
Słucham Sary Maclachlan "Angel" i Johna Mayera "Gravity". Te nuty mnie uspokajają. Niestety tylko na czas trwania piosenki, a gdy piosenka się kończy czuję na plecach czarną kosmatą panikę.
środa, 26 czerwca 2013
niedziela, 23 czerwca 2013
Słowo na niedzielę;)
Wczoraj:
"Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6, 34).
Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej,
codzienne uciążliwości pracy obecnej,
samotność,
czy wystarczy mi od pierwszego do ostatniego?
Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej
...
...
...
Nie troszczcie się.
A w czytaniu też ładnie: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali" (2 Kor, 12, 1-10). Pan Bóg ma wobec tego ogromne pole do popisu;)
Dzisiaj natomiast Jezus stawia przed nami niełatwe zadanie- "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" (Łk 9, 18-24).
Nie zapewnia, jak wczoraj, że nie musimy się zamartwiać, że możemy mu zaufać, a On będzie się troszczył o WSZYSTKIE nasze potrzeby. Dziś wydaje się mówić: Nie będzie łatwo. Niejedna burza jeszcze przed tobą. A ty CO DNIA bierz swój krzyż. CO DNIA.Co więcej, Jezus pyta: "Za kogo uważają mnie tłumy? . I chwilę później: "Za kogo wy mnie uważacie?". Za kogo ty mnie uważasz? Kim ja dla ciebie jestem? Od odpowiedzi na to pytanie zależy nasze "wszystko". Jeśli uważam, że Chrystus jest moim Panem, Zbawicielem, Przyjacielem, Wszechmocnym Bogiem to nie będą mi straszne żadne burze.
"Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6, 34).
Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej,
codzienne uciążliwości pracy obecnej,
samotność,
czy wystarczy mi od pierwszego do ostatniego?
Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej
...
...
...
Nie troszczcie się.
A w czytaniu też ładnie: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali" (2 Kor, 12, 1-10). Pan Bóg ma wobec tego ogromne pole do popisu;)
Dzisiaj natomiast Jezus stawia przed nami niełatwe zadanie- "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" (Łk 9, 18-24).
Nie zapewnia, jak wczoraj, że nie musimy się zamartwiać, że możemy mu zaufać, a On będzie się troszczył o WSZYSTKIE nasze potrzeby. Dziś wydaje się mówić: Nie będzie łatwo. Niejedna burza jeszcze przed tobą. A ty CO DNIA bierz swój krzyż. CO DNIA.Co więcej, Jezus pyta: "Za kogo uważają mnie tłumy? . I chwilę później: "Za kogo wy mnie uważacie?". Za kogo ty mnie uważasz? Kim ja dla ciebie jestem? Od odpowiedzi na to pytanie zależy nasze "wszystko". Jeśli uważam, że Chrystus jest moim Panem, Zbawicielem, Przyjacielem, Wszechmocnym Bogiem to nie będą mi straszne żadne burze.
sobota, 15 czerwca 2013
Czas rozstrzygnięć.
Powoli rozstrzygają się kolejne ważne sprawy mojego życia. Po pierwsze - sprawa mojego miejsca pobytu od lipca (jeśli plany nie ulegną zmianie przeprowadzam się jedną ulicę dalej). Po drugie trudna sprawa znajomości z P., w której szczegóły nie będę Was wtajemniczać, niedługo rozstrzygnie się też sprawa obrony (do której powinnam się uczyć!).
Pustka, pustka, pustka.
I nocne rozmowy z najmądrzejszą na świecie M.
"Nie pytaj czy wszystko w porządku
Nie podnoś głosu na moje milczenie".
(Albo i Nie "Czekolada").
Pustka, pustka, pustka.
I nocne rozmowy z najmądrzejszą na świecie M.
"Nie pytaj czy wszystko w porządku
Nie podnoś głosu na moje milczenie".
(Albo i Nie "Czekolada").
Subskrybuj:
Posty (Atom)