jeszcze wczoraj
zamglone wspomnienie czyjegoś uśmiechu
gdzieś tam
w pobliskim kościele
jeszcze ostatni krzyk buntu
że dlaczego
że przecież miało być dobrze
radośnie
kolorowo
jeszcze w plecaku tomik poezji twardowskiego
a dziś już tylko przeprosiny
za przegraną najważniejszą walkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz