niedziela, 23 czerwca 2013

Słowo na niedzielę;)

Wczoraj:
"Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6, 34).

Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej,
codzienne uciążliwości pracy obecnej,
samotność,
czy wystarczy mi od pierwszego do ostatniego?

Obrona,
przeprowadzka,
brak pracy wymarzonej
...
...
...

Nie troszczcie się.


A w czytaniu też ładnie: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali" (2 Kor,  12, 1-10). Pan Bóg ma wobec tego ogromne pole do popisu;)


Dzisiaj natomiast Jezus stawia przed nami niełatwe zadanie- "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!" (Łk 9, 18-24).
Nie zapewnia, jak wczoraj, że nie musimy się zamartwiać, że możemy mu zaufać, a On będzie się troszczył o WSZYSTKIE nasze potrzeby. Dziś wydaje się mówić: Nie będzie łatwo. Niejedna burza jeszcze przed tobą. A ty CO DNIA bierz swój krzyż. CO DNIA.Co więcej, Jezus pyta: "Za kogo uważają mnie tłumy? . I chwilę później: "Za kogo wy mnie uważacie?". Za kogo ty mnie uważasz? Kim ja dla ciebie jestem? Od odpowiedzi na to pytanie zależy nasze "wszystko". Jeśli uważam, że Chrystus jest moim Panem, Zbawicielem, Przyjacielem, Wszechmocnym Bogiem to nie będą mi straszne żadne burze.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz