"Bliscy i oddaleni" ks. J. Twardowski
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało są inni co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka jest albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem jak bażanty co nigdy nie chodzą parami można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
Można nawet zabłądzić, lecz po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
Nie odnoszę się do wierszu.., chociaz dotyka on delikatności relacji między kobietą, a mężczyzną..
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie Twoje notki.., ciesze się, ze jednak zostawiłaś swojego bloga..
Jak mowiłam Ci ost.2011 był zły. Chyba dla wszystkich. 2012 jest wspaniały i będę chciała Cie do tego przekonać.. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w jak najkrótszym czasie. Bo najważniejsze w życiu to cieszyć się chwilą.., pozbyć się złych myśli, nie krytykowac siebie.. Zmienić całkowicie myślenie.. - wtedy zmienisz całe życie.. To trudna sztuka, którą cały czas trzeba trenowac.. Ale do zrobienia, bo wtedy życie jest łatwiejsze.. Jak się spotkamy, opowiem Ci, co wpłynęło na moją zmianę myślenia.. Chciałabym , zeby Tobie też pomogło..