Ktoś kto wymyślił małokreatywne, powielane wszem i wkoło powiedzenie "święta, święta i po świętach" chyba nigdy nie odkrył tajemnicy Świąt. A jaka jest ta tajemnica? Jeden z smsów z życzeniami, które w tym roku otrzymałam brzmiał: "Bóg nie mógł sobie wyobrazić Nieba bez ciebie, dlatego przyszedł na świat". Bardzo mi się ta wiadomość spodobała. Bo w Święta chodzi przecież o tajemnicę Bożej miłości, która powinna przenikać nasze życie na co dzień. Miłość, miłość, miłość...Wszystko (jak zawsze) kręci się wokół miłości;)
Niestety świąteczny nastrój faktycznie już opada. Wróciłam do domu i SIEDZĘ SAMA. I nie wiem co z sobą począć, i nie jest to dobre, gdyż w takich chwilach atakują sufitmyśli (które bynajmniej nie są świąteczno-radosne). Wróciłam do pustego mieszkania, i mam poczucie, że zawsze będę wracać do pustego mieszkania; do mieszkania, w którym nikt nie czeka. Siedzę sama, i mam poczucie, że jestem otoczona niekończącą się samotnością.
Jedyna piosenka, która doskonale wpisuje się w nastrój to "Dzień" zespołu "Albo i Nie" (który niedawno na nowo odkryłam). Piękna, poruszająca, do głębi prawdziwa.
"Choć wiem, że tak być nie musi,
to wierzę, że sensu w tym szczypta…
Czy jest jakaś droga do wyjścia?
Są dwie: jest Bóg i jest krypta.
Choć wiem, że tak być nie musi,
to wierzę, że sensu w tym szczypta...
Czy jest jakaś droga do wyjścia?
Są dwie - jest Bóg."
(fragm. piosenki Dzień, zespołu "Albo i Nie")
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz